rodzinaKiedy zostajemy rodzicami – świat staje na głowie. I tak już stoi i stoi przez bardzo długi czas. Bo dzieci zmieniają całe życie i wpływają na wszystkie obszary – na naszą pracę, na nasze finanse, na nasze priorytety, na nasze podejście i w końcu – bardzo mocno – na nasz związek. Wiele par nie daje rady sprostać zadaniom rodzicielstwa – razem. Przede wszystkim zupełnie czego innego wymaga od ojca kobieta, a inne wyobrażenie o macierzyństwie ma ojciec.

Kiedyś podział był prosty. Kobieta zajmowała się domem i wychowaniem dzieci, facet zarabiał. Kiedy wracał do domu – czekał na niego ciepły obiad i żona, która uciszała dzieci – żeby nie przeszkadzały tatusiowi.

Dziś – ten model zmienił się bardzo mocno. Tatusiowie bardziej angażują się w życie rodziny, często przejmują opiekę nad dzieckiem po powrocie do domu po to, żeby mama mogła zrobić coś tylko dla siebie. I wszystko jest super – jeśli obie strony chcą tego samego…

Kobieta – 30 lat – dwójka małych dzieci – jedno lewie biega, drugie niemowlak. Ciąża po ciąży. Ona cały czas w domu, on cały czas w pracy, nawet w weekendy. Do tego się przeprowadzają. Ale on nie ma czasu na załatwianie spraw związanych z nowym domem. Wszystkim zajmowała się ona. I tak to trwało… Zorganizowała wszystko – nawet samochód transportowy – http://www.rwtrans.pl. Spakowała, rozpakowała, urządziła się. Ale w pewnym momencie tak bardzo się od siebie oddalili – że mieli dwa osobne życia. Ona dzieci i dom. On praca. A gdzie miejsce na wspólne zajęcia? Gdzie miejsce na wspólne życie. Po roku takiego życia okazało się, że nie mają już prawie nic wspólnego. Oprócz dzieci oczywiście – ale on przecież prawie tych dzieci nie zna…

 

Na razie jest 0 komentarzy - dołącz się do dyskusji i napisz swój »