rodzinaNie od dziś wiadomo – że dla faceta liczy się utrzymanie rodziny. I nawet w nowoczesnym związku – gdzie jest równouprawnienie – w pewnym momencie odzywa się w mężczyźnie ten instynkt- prawie że pierwotny:P

Kiedy facet nie ma pracy, albo ma kiepską pracę – często zaczyna się psuć w związku. Dlaczego? bo on nie radzi sobie z tą sytuacją, a ona go nie rozumie…. W nim – często podświadomie odzywają się pierwotne instynkty, choć często sam przed sobą nie umie się do tego przyznać… Ona nie widzi problemu, przecież dobrze zarabia i jakoś sobie poradzą… i tu koło się zamyka Rozdrażnienie, złu humor, kłótnie o byle pierdołę…

Znajomi mojej księgowej tak mieli (swoją drogą – naprawdę dobre biuro – jakby ktoś szukał – http://www.finansowoksiegowe.pl/) W końcu ich związek rozpadł się – bo po pierwsze – nie umieli znaleźć przyczyny swojego rozdrażnienia, a po drugie – z związku z brakiem przyczyny – nie rozwiązali swoich problemów i w pewnym momencie ich to przerosło.

Niestety – nawet w najbardziej nowoczesnej rodzinie – mogą się pojawić takie „stare” problemy…

Na razie jest 0 komentarzy - dołącz się do dyskusji i napisz swój »